prawdziwe,papierowe KSIĄŻKI
Patrzysz na wersję archiwalną wątku "prawdziwe,papierowe KSIĄŻKI" z forum forum.xboxonline.valhalla.pl/
Spear
Witam! Jeśli coś czytacie to proszę o podanie Waszym zdaniem najciekawszych pozycji lub takich na których się zawiedzliście. Jeśli nie to namawiam do zaczęcia.
Ja ze swojej strony polecam:
twórczość W.Shakespeare (szczególnie Makbeta), W Pustyni i w Puszczy, Park Jurajski, Mistrza i Małgorzatę.
MadMax
Daj spokój, kto ma teraz czas na czytanie książek, my tu gramy!
A tak na serio, to zachęcam do przeczytania "Mechanicznej pomarańczy" Anthony Burghessa, właśnie ją skończyłem, nabrałem ochoty po obejrzeniu filmu. Warto rzucić okiem na ten tytuł (zarówno książkę jak i film).
Cegla
Zbior opowiesci o Gotreku zabojcy Torlli. Swietne ksiazki, polecam Zabójce Skavenow.
waksio
"Gangster" - Lorenzo Carcaterra. Moja ulubiona ksiażka o mafii
Seb
"Narreturm" oraz "BożyBojownicy" mistrza Spakowskiego. POLECAM!
wozek
Władca Pierścieni- klasyka ktore przyczynila sie do rozwoju fantastyki i miedzy innymi gier
Wiedźmin
saga DragonLance
Harry Potter- taaaaaaaa, dokladnie, mi ta ksiazka bardzo odpowiada
Spear
Daj spokój, kto ma teraz czas na czytanie książek, my tu gramy!
A tak na serio, to zachęcam do przeczytania "Mechanicznej pomarańczy" Anthony Burghessa, właśnie ją skończyłem, nabrałem ochoty po obejrzeniu filmu. Warto rzucić okiem na ten tytuł (zarówno książkę jak i film).

Tak. Chyba się zachęciłem. Już słyszałem wiele dobrego o tej książce. Wciągam ją na moją listę i pożycze jak tylko skończę Lśnienie.
Nightmare
Ja polecam wszystkie ksiazki o D&D naprawde swietne jessli ktos lubi te klimaty.
miniroch
"Park Jurajski"
Nooo polecam to po prostu
Snail
dobry temat.jak dla mnie dobrej ksiązki nie zastąpi zaden film.obecnie czytam "ciekawe czasy" terry pratcheta,mysle ze wiekszosc zna swiat dysku ale jesli nie to bardzo polecam znakomity ubaw
geluk
Troche tego będzie Seria Nekroskop , wszystkie książki Terrego Pratchetta, książki o Jakubie Wędrowyczu,młot na Czarownice, Miecz Aniołów, Sługa Boży, Księżniczka, Kuzynki. Amerykańscy Bogowie, Wielki Marsz, Bohaterowie do wynajęcia, Siewca Wiatru, Krzyżowiec,Książki z uniwersum Warhammera i Warhammera 40K, Książki H. P. Lovecrafta, Kinga, W 80 dni wokoło świata. oczywiście to nie wszystkie , musiałbym poszperać w zakamarkach pamięci.
Spear
Dzięki za przypomnienie o Nekroskopie. Czytałem narazie 3 części więc zostały mi jeszcze dwie. Świetna seria. Najlepszy książkowy horror jaki czytałem!
adzimierz
dopiero skonczylem "ostatnie zyczenie" wiec czas na miecz przeznaczenia i cala sage A. Sapkowskiego
geluk
Spear mam dla ciebie świetną wiadomość!! Jest Nekroskop 6 i7!! A niedlugo 8,9 i dalsze części. Możesz poczytać o tym z tylu okładki nowego wydania. Zapewne masz te stare z lat 80,90.
Snail
geluk-wielki marsz to stephena kinga?? zajefajna ksiązka tez polecam.mam pytanko jesli ktos czytał to jak sprawdzają sie nowe nekroskopy?? bo jak dla mnie to tez jeden z fajniejszych horrorków,choć najlepiej cenie pierwsze 3-4 tomy.fajny jest "pierscień" larry nivena
Adamikos
A ja polecam przestudiowac bardzo fajna ksiazke. Slownik Jezyka Polskiego. Bardoz pozyteczna ksiazka i mozna sie wielu rzeczy nauczyc . Niektorym by sie to przydalo .
miniroch
A ja polecam przestudiowac bardzo fajna ksiazke. Slownik Jezyka Polskiego. Bardoz pozyteczna ksiazka i mozna sie wielu rzeczy nauczyc . Niektorym by sie to przydalo .


Ci czasem też I wcale nie taka fajna ta książka
geluk
Szczerze nie polecam, można sie dowiedzieć wielu rzeczy ktore mogą popsuć nam humor. Np. że nie umiemy pisać poprawnie
MadMax
"Kod Leonarda da Vinci". Na pewno słyszeliście o tej pozycji, to światowy bestseller. Muszę przyznać, że książkę tą czyta się z zapartym tchem, pomimo, iż liczy sobie prawie 600 stron! W skrócie: jeśli czytaliście w młodości o przygodach Pana Samochodzika, to będziecie czuć się jak u siebie w domu tylko intryga jest na większą skalę (kto już czytał, ten zrozumie aluzję) Mała przestroga: jeśli którykolwiek z Was jest fanatykiem religijnym, niech tą pozycję omija szerokim łukiem
Marco
Ja niestety jestem ostatnio skazany na Ebooki.
I w takiej też formie czytałem Kod Leonarda.
Napradę dobra książka.Z tego co słyszałem to zrobią o niej film.tzn na podstawie
zaq2
MadMax ja polecam Ci "Anioły i Demony" Dan'a Browna (o ile jeszcze nie czytałeś). Ja ją łyknąłem przed "Kodem Leonarda Da Vinci". Świetna książka, afera może nawet większa niż w "Kodzie..." i czyta się ją tak samo z zapartym tchem.
MadMax
"Aniołów i Demonów" jeszcze nie czytałem, ale nie omieszkam tego zrobić. Tymczasem przygotowania do ekranizacji "Kodu" idą pełną parą, znane są już nazwiska odtwórców głównych ról, min. Tom Hanks, Jean Reno, Audrey Tatou, Ian Mc Kellen, Alfred Molina. Raczej nie powinno być wątpliwości, w jakie role wcielą się ci aktorzy.
Reżyserii filmu podjął się Ron Howard, znany z takich filmów jak Willow, Ognisty Podmuch, Apollo 13 czy Piękny Umysł, czyli solidny hollywoodzki rzemieślnik.
zaq2
taki reżyser + aktorzy jak Tom Hanks, to już chyba teraz można powiedzieć, że ekranizacja "Kodu..." będzie na wysokim poziomie, no i zarazem mamy kandydata na film roku (i to poważnego kandydata)
geluk
Takich kandydatów było pełno i prawie zawsze ktos cos spieprzył Ale ksiażka jest super
Shrek
Też uważam, że "Anioły i demony" przebiło "Kod".
U mnie z książkami ostatnio krucho, ale ogólnie mam swoich faworytów.
Żeby nie rozpisywac się to:
Twórczość Szekspira (głównie dramaty, uważam ze Hamlet to niedoścignione arcydzieło)
Twórczość G.B. Shawa (też dramaty)
Twórczość H. Ibsena (prawie wszystkie dramaty)
Literatura rosyjska (głównie Dostojewski, Bułhakow, Gogol, Czechow)
Literatura iberoamerykańska (Marquez, Cortazar, Saramago, Llosa)

Ubóstwiane wręcz ksiązki to:
Hamlet - W. Szekspir
Miasto ślepców - J. Saramago
Martwe dusze - M. Gogol
100 lat samotności - G.G. Marquez
Spear
Ja uważam Makbeta za najlepsze dzieło W.S., ale Hamlet tuż po nim.
Shrek
Makbet jest bardziej mroczny i też bardzo go lubię, ale Hamlet bardziej współgra z podświadomością i stanowi wyjaśnienie archetypicznych zachowań.
Spear
Polecam trylogię Thomasa Harrisa: Czerwony Smok, Milczenie Owiec i Hanibal. Perełki
Shrek
Eh, te Twoje literówki Spear. Tylkoich ciągle nie poprawiaj, to ma swój smaczek.
Fakt, to dobre książki.

Jeśli już jesteśmy przy literaturze współczesnej i cyklach, to wkleję tutaj swoje podsumowanie twórczości Johna Grishama.

Urodził się 8 lutego 1955 r w Jonesboro. Studiował rachunkowość i prawo. W 1981 poślubił Renee Jonem. Wkrótce też w Southeven otworzył kancelarię prawną. Zainspirowany sprawą o gwałt na młodej kobiecie, podjął się opisania tej historii. W 1987 roku ukończył swą pierwszą powieść pt. „Czas zabijania” przyjętą dość chłodno. Dopiero kolejna powieść pt. „Firma” przyniosła mu sławę w dużej mierze dzięki wytwórni Paramount Pictures, która wykupiła prawa do ekranizacji za 600 tys. dolarów. Od 1991 zajmuje się wyłącznie pisaniem. Kolejne powieści przynoszą Grishamowi coraz większą sławę i ugruntowują pozycję jako najlepszego twórcę dramatu sądowego na świecie. Prawa do ekranizacji jego prozy wytwórnie kupują na długo przed wydaniem. Jest też autorem scenariuszy.
1988 – „Czas zabijania”. W małym miasteczku na Południu Stanów Zjednoczonych dwaj biali bestialsko gwałcą dziesięcioletnia murzynkę. Jej ojciec, Carl Lee Halley nie ufa amerykańskiemu prawu. Sam wymierza sprawiedliwość bandytom. Za morderstwa zostaje postawiony przed sądem. Senne miasteczko w najbardziej rasistowskim stanie – Missisipi, staje się widownią dramatycznych wydarzeń. O życie ojca walczy młody, biały adwokat – idealista. Ma przeciw sobie mieszkańców miasteczka, ławę przysięgłych i demonicznego prokuratora. Na sali sądowej i poza nią toczy się walka nie tylko o życie ojca dziewczynki.
1991 – „Firma”. Młody, zdolny prawnik, prymus Harvardu Mitchel McDeere, rozpoczyna pracę w bogatej firmie prawniczej w Memphis. W zamian za wielkie luksusy i wysoka pensję Firma oczekuje jedynie jednego – bezgranicznej lojalności i posłuszeństwa. Wkrótce Mitch jednak odkrywa, że za firmą stoi mafia. Niebawem zgłasza się do niego FBI z propozycją nie do odrzucenia…
1992 – „Raport pelikana”. Wielkie poruszenie w Stanach Zjednoczonych wywołują prawie jednoczesne zabójstwa dwóch sędziów Sądu Najwyższego. FBI i CIA SA bezradne. Młoda studentka prawa, Darby Shaw w swym tzw. „Raporcie pelikana” rzuca absurdalne podejrzenie. Tymczasem okazuje się to dobry trop prowadzący na szczyty władzy. Wszyscy, którzy o nim wiedzą, giną. Dziewczyna ściąga na siebie płatnych morderców i amerykańskie służby specjalne. Darby stara się odnaleźć kogoś, komu może zaufać i przekazać dokument.
1993 – „Klient”. Jedenastoletni Mark staje się przypadkowym świadkiem samobójstwa znanego adwokata. Tuż przed śmiercią adwokat, który był na usługach mafii, wyznaje chłopcu gdzie ukryte jest ciało zamordowanego senatora. Od tego momentu chłopiec nie może zaznać spokoju. Świadom niebezpieczeństwa, ograniczony kosztami, zwraca się do prawniczki – kobiety po przejściach. Zaintrygowana historią, postanawia pomóc chłopcu zastraszanemu przez mafię.
1994 – „Komora”. Sprawa z lat sześćdziesiątych ciągnie się od dwudziestu lat. Oskarżony o zamach, w którym zginęli synowie czarnoskórego adwokata, Sam Cayhall, znany działacz Ku Klux Klanu, przebywa w celi śmierci. Regularnie odwleka egzekucję. W końcu jednak wyczerpują się wszelkie argumenty. Nieubłaganie zbliża się egzekucja. Niespodziewanie jednak młody prawnik Adam Hall zaczyna interesować się sprawą i odkrywa nieznane dotąd dowody zbrodni.
1995 – „Zaklinacz deszczu”. Młody prawnik podejmuje nienajlepszą pracę w niewielkiej kancelarii o podejrzanej reputacji. Adwokacką karierę rozpoczyna od beznadziejnej, wydawałoby się, sprawy. Zaskarża towarzystwo ubezpieczeniowe, które bezpodstawnie odmówiło pokrycia kosztów leczenia chłopca chorego na białaczkę.
1996 – „Ława przysięgłych”. Wdowa z małego miasteczka Biloxi na południu Stanów Zjednoczonych domaga się od wielkiego przedsiębiorstwa tytoniowego odszkodowania po śmierci męża, nałogowego palacza, który zmarł na raka płuc. Zapowiada się kolejny nudny proces cywilny. Tym razem jednak na ławie przysięgłych zasiada tajemniczy Nick Easter. Żadna ze stron nie potrafi poznać jego przeszłości. Tymczasem młodzieniec zyskuje ogromny wpływ na pozostałych ławników. Sprawa zyskuje ogromne zainteresowanie. Strony wykorzystują wszelkie sposoby by zdobyć odpowiednia ilość głosów.
1996 – „Obrońca ulicy”. Michael Brock, wschodząca gwiazda wielkiej firmy prawniczej w Waszyngtonie, robi błyskawiczną karierę. Żyje w ciągłym pośpiechu; nie ma czasu na refleksje ani na uczucia. Aż do dnia kiedy obdarty, uzbrojony mężczyzna wdziera się do kancelarii i zostaje zastrzelony przez brygadę antyterrorystyczną. Wstrząśnięty Michael chce dowiedzieć się, kim był ten człowiek i dlaczego to zrobił. Nie spodziewa się, że prywatne śledztwo ujawni ciemne sekrety jego szacownej firmy...
1996 – „Wspólnik”. Jeden ze wspólników znanej kancelarii prawniczej w Biloxi ginie w wypadku samochodowym. W kilka tygodni po jego śmierci z konta firmy znika ogromna suma. Wynajęci przez kancelarię detektywi cztery lata bezskutecznie szukają człowieka, który ukradł 90 milionów dolarów. Odnalezienie go daje początek procesowi sądowemu, który ujawnia niespodziewane rewelacje.
1999 – „Testament”. Ekscentryczny milioner nieoczekiwanie tuz przed śmiercią zapisuje całą niebotyczną fortunę swojej nieznanej, nieślubnej córce. Jego liczne byłe żony i potomstwo usiłują za wszelką cenę obalić testament. Wynajęta armia najlepszych prawników rozpoczyna bezwzględną walkę o jedenaście miliardów dolarów. Tymczasem trwają także poszukiwania tajemniczej spadkobierczyni, ukrytej przed światem wśród Indian.
2000 – „Bractwo” Trzech byli sędziowie, zamknięci w więzieniu o złagodzonym rygorze codziennie piszą i dostają mnóstwo listów. Ich genialny plan przynosi im sporo pieniędzy. Pewnego dnia jednak fatalnie wybierają swoją ofiarę. Nieopatrznie zaglądają za zamknięte drzwi CIA i Białego Domu…
2000 – „Malowany dom”. 1952, jesień w Arkansas. Czas zbiorów bawełny. Przez sześć tygodni wszyscy harują od świtu do nocy, zmagając się ze skwarem, deszczem, zmęczeniem. Nawet siedmioletni Luke Handler, syn właściciela plantacji nie jest oszczędzany. Tyle, że Luke widzi i słyszy rzeczy, jakich nie powinien. Staje się strażnikiem sekretu, który może mieć ogromny wpływ na życie jego rodziny.
2001 – „Ominąć święta”. Nadchodzi Boże Narodzenie, czas zwariowanych zakupów, bezsensownych prezentów, korków na ulicach, głupiego strojenia domów. W tym roku Luter wpada na genialny pomysł wyrwania się z tego szaleństwa, nikogo nie zapraszać, nie ubierać choinki, niczego nie szykować. Uciec. Nie wie jednak co czeka kogoś, kto ośmieli się marzyć o ominięciu świąt…

To pozycje, które przeczytałem, posiadam i często wracam, by jeszcze raz przeżyć przygodę z Grishamem. Niedawno ukazały się kolejne 2 pozycje – „Król afer” i „Czuwanie”. Prawdopodobnie w niedalekiej przyszłości dołączę je do swojej biblioteczki.

2003 - "Czuwanie". W niewielkim miasteczku umiera trener, odpowiedzialny za największe sukcesy miejscowej drużyny futbolowej. Z tej okazji do miasta zjeżdżają się jego byli podoppieczni, których kariery potoczyły sie w rózny sposób. Wszyscy wspominają stare dzieje i tajemnicza historie jednego z meczów...
Książka podobna nastrojem do "Malowanego domu". Spokojna i cicha jak oczekiwanie na smierć. Polecam tym, którzy maja jakiekolwiek pojęcie o futbolu amerykańskim.
2003 - "Król afer". Wypalony, młody prawnik o dużych aspiracjach i nikłych osiągnięciach dostaje szansę otwarcia własnej kancelarii i zarobienia dużych pieniędzy. Wszystko idzie bardzo łatwo, zbyt łatwo. Pieniądze płyną sporym strumieniem. Do czasu... W "Królu afer" Grisham powraca do dawnej, ulubionej tematyki. Zajmuje się problemem pozwów zbiorowych, a także przedmiotowe traktowanie klientów przez prawników. Po tej lekturze od razu wiadomo, czemu zawód adwokata jest tak znienawidzony w Stanach.

Uff. Teraz własne wnioski.

Gdybym chciał się pokusić o osobiste podsumowania twórczości Johna Grishama, to podzieliłbym ja na 2 części. Pierwsza od 1988 do 1996. Wtedy to pisuje długie powieści, bogate w szczegóły, liczne opisy, rozwlekłą i niejednokrotnie zagmatwaną akcję. Łączy je problematyka sądowa i często miejsce akcji na sali sądowej, wśród prawników i ludźmi związanymi z wymiarem sprawiedliwości. Jedynie „Obrońca ulicy” znamionuje cechy drugiej części jego twórczości. Rozpoczął ją w 1999 roku „Testamentem” i trwa nadal. John Grisham odchodzi od długich powieści. Kondensuje akcję, rezygnuje z większej liczby epizodów, ogranicza ilość bohaterów. Co najważniejsze jednak, odchodzi od tematyki prawniczej. Powieści „Malowany dom”, czy „Ominąć święta” łączy z innymi pozycjami tego autora jedynie świetna narracja, dobre dialogi i ciekawe przedstawienie problemu. Można powiedzieć, że pisarz dojrzał i sprawdził się w tematyce niezwiązanej z salą sądową. Powieści są ciekawsze, lepiej je się czyta i nie nużą monotematycznością.
Jon Grisham jest także autorem scenariuszy do filmów. Jedyny, którego kanwą nie była jego powieść – „Fałszywa ofiara” nie odniósł spodziewanego sukcesu.
Mimo wszystko moja ulubiona powieść to „Wspólnik”. Powieść, której ekranizacja niespodziewanie się odwleka…
MadMax
Alistair Mac Lean. W zamierzchłych czasach zaczytywałem się strasznie w książkach tego pisarza. Jedna z moich ulubionych pozycji tego autora to "Tylko dla orłów".
ANGEL
Czytał ktoś może "To" Stephena Kinga? Bo ja się przymierzam,a nie wiem czy warto
Znacie jakieś naprawdę dobre horrory???
Marc_B.
No dobra przeczytałem "Kod..." i byłem pod takim wrażeniem ,że zaraz skoczyłem do księgarni po coś innego,mój wybór padł na "Zwodniczy punkt" jak łatwo sie domyślić autorstwa Browna.Przymierzam się teraz do "Anioły i demony", ale troszke brak czasu.Kilka refleksji po przeczytaniu obu książek.Tak jak "Kod..." mniej więcej przez całą książkę trzymał w miarę równy poziom,tak "Zwodniczy punkt" już taki świetny nie jest.Miejscami nawet przynudza i czytało sie go troszke gorzej niż "Kod Leonarda Da Vinci".Co do zawartości książki nie będę się wypowiadał,gdyż wiadomo ze wiele z treści w niej zawartej jest,można by rzec kontrowersyjna i każdy odbiera to w sposób jemu najwygodniejszy.Mi wszystko bardzo przypadło do gustu.
Danger
James Clawell - Król szczurów moja ulubiona pozycja, przeczytana przeze mnie 3 razy Dzieje więźniów obozu jenieckiego. Jest nawet w niej wzmianka o Polsce
MadMax
Znacie jakieś naprawdę dobre horrory???

Mi przypadły do gustu autorstwa Grahama Mastertona, np. Dżinn, Manitou.
Kastor
Ja polecam milosnikom fantastyki wszystkie ksiazki z wydawnictwa "Fabryka Slow" - znajduja sie w niej wszystkie najlepsze tytuły mistrzów polskiej fantastyki (procz Sapkowskiego). Mam wiele ksiazek z "Fabryki Slow" i kazda czytalem z zapartym tchem i na zadnej sie nie zawiodlem - jesli ktos lubi fantastyke to moze te ksiazki kupowac w ciemno - POLECAM!
Oprocz tego oczywiscie obowiazkowa pozycja jest rowniez seria "Swiat Dysku" T. Pratchetta.

PS: Czytalem 'Kod Leonarda Da Vinci' oraz 'Anioly i demony' i uwazam, ze sa swietne i wlasnie przymierzam sie do kupna 'Zwodniczego Punktu' oraz 'Cyfrowej Twierdzy' tego samego autora i nie wiem czy warto.

PS2: A podobno ukazala sie juz parodia 'Kodu...' tylko nie pamietam jak sie nazywa. Slyszal juz ktos cos o tym?
Marc_B.
Slyszałem o tej parodii,tutaj jest małe streszczenie:
"Stało się to, czego można się było spodziewać. Bestsellerowy Kod Leonarda da Vinci doczekał się parodii.

Kustosz muzeum zostaje znaleziony martwy w galerii. Do gardła ma wepchniętego dorsza (angielskie 'cod' to dorsz właśnie, ale fonetycznie identycznie niemal z 'kod')... Do tego młody mężczyzna, specjalista od anagramów, przystojny, niepalący z dobrą pracą i samodzielnym mieszkaniem, zadbany, bez zobowiązań i piękna Francuzka – policyjny kryptolog – która studia kryptologiczne kończyła na uniwersytecie Royal Hooloway (gdzie nie ma żadnego takiego kursu...).

Autorem The Va Dinci Cod jest... no właśnie, kto? Jeśli zapiszecie nazwisko Don Brine cyrylicą i przeczytacie jego lustrzane odbicie, by zapisać je w alfabecie łacińskim, wówczas otrzymacie nazwisko Adama Robertsa. I trzeba koniecznie zmrużyć przy tym oczy."

Co do "Zwodniczego punktu" to czta się nieźle,czasami jak pisałem wyżej jest nudno,ale eneralnie wychodzi na plus.
Shrek
Angel.
S. King pisze specyficzne horrory. Nie wszystkim mogą się podobać. Ja uważam "To" za calkiem przeciętny w jego dorobku. Napisal sporo dużo lepszych. Np. "Miasteczko Salem", "Smętarz dla zwierzaków", "Bastion" czy "Carrie". Ponad wszystko pisze jednak świetne opowiadania.
Ja (po raz kolejny) zgadzam się z Mad Maxem.
Nie czytałem lepszych horrorów niż te Mastertona. Tutaj polecam:
Cykl o Manitou (uwaga! są 3 części!), cykl o Rooku (mniej straszny, ale rewelacja!), "Demony Normandii", "Sfinks", "Wojownicy nocy", "Czarny Anioł", "Wyklęty", "Kostnica".
Do tego jest autorem wyśmienitych opowiadań.
Wymieniłem tylko te najlepsze według mnie. Trzeba się tez trzymac z daleka od niektórych tytułów, jak choćby "Rytuał", bo jest niesmaczny.
Masterton pisze horrory naładowane seksem i okrucieństwem, bazuje bardzo często na regionalnych wierzeniach i historiach. Zafascynowany jest kulturą indian.
Generalnie Masterton jest seksuologiem, całkiem uznanym.
Polecam.

Natomiast jeśli chodzi o klasyczną literaturę, to wszystkim polecam iberoamerykańską. Naprawdę warto się z nią zapoznać.
ANGEL
Właśnie sobie wypożyczyłam książkę "Zaklęci" Grahama Mastertona. Czytałam parę stron i muszę powiedzieć,że baaaaardzoooo przypadła mi do gustu.
Shrek
Trzymaj tak dalej!
Mnie teraz brakuje horrorów Mastertona, krótkie i treściwe, szybko się czytało (1 dziennie).
ANGEL
Jeszcze mam "Ślimaki" Shauna Hutsona
zaq2
Niedawno zawitałem w księgarni i ku mojemu zdziwiniu widzę nową, nieznaną mi niebieską okładkę książki opatrzonej imieniem Dan Brown.
-WTF?? - myślę sobie
Czyżby to Deception Point?? Miała być niedługo przetłumaczona i wydana, w końcu powstała przed "Kodem Leonarda...". Podchodzę, patrzę: "Zwodniczy Punkt". TAAAAK!!!!

Przeczytałem jednym tchem.
Powiem jedno: Czytałeś(aś) "Kod..." albo "Anioły i Demony"?? Jak tak i Ci się podobało to tej książki nie odłożysz, doputy, dopuki jej nie skończysz. Wg. mnie to najlepsza książka Browna. Polecam z całego serca. Warta każdej wydanej na nią złotówki.
Shrek
Ja przeczytałem za to "Szachownicę flamandzką" Arturo Perez-Reverte i niech się "Kod..." schowa! Pisarz hiszpański przewyższa erudycyjnie Browna o kilka poziomów. Owocuje to naprawdę świetnymi książkami, które są regularnie ekranizowane.
W "Szachownicy" bohaterowie rozwiązują zagadkę sprzed 500 lat, wplątując się w niebezpieczną grę z tajemniczym osobnikiem.

Teraz przede mną słynny ostatnio "Klub Dantego". Mniam.
mynemo
Dla mnie najlepsza seria ksiazkowa jest saga o Wiedzminie.Film byl hanba!A ostatnio przeczytalem 3 tomy opowiadan Jacka Piekary,ktore opowiadaja historie pewnego inkwizytora.
Kastor
A ja czekam obecnie na 4 tom - 'Lowcy Dusz' ktory ma sie pojawic w okresie lato/jesien 2005 i juz nie moge sie doczekac. Po tym zakonczeniu w 'Mieczu Aniolow'...

Mynemo - jak Ci sie podoba fantastyka a'la Mordimer Madderdin to polecam takze 'Necrosis' tego samego autora i trylogie 'Achaja' A. Ziemianskeigo.
MadMax
Ja przeczytałem za to "Szachownicę flamandzką" Arturo Perez-Reverte i niech się "Kod..." schowa! Pisarz hiszpański przewyższa erudycyjnie Browna o kilka poziomów.

Brown jest jak Nienacki ze swoim cyklem o Panu Samochodziku, tylko zawiązuje większe intrygi i leje się krew. Ale to zbliżony pułap
aple4
Ja wymienię 3 książki, które naprawdę warto przeczytać.
1. "Ptasiek" autor: William Wharton. Ta książka jest opowieścią o przyjazni i marzeniach, o miłości i wojnie o szaleństwie i pięknie. Jest historią młodego człowieka, któremu obsesyjna miłość do ptaków umożliwia ucieczkę od ponurej rzeczywistości. Gorąco ją polecam. Wystarczy przeczytać pierwsze 3 strony, a już intryguje i wciąga.

2."Uśpieni" autor: Lorenzo Carcaterra. Lorenzo, Tommy, John i Michael to typowe dzieci ulicy. Wychowują się na Manhattanie, w kwartale zamieszkałym przez imigrantów zwanym Kuchnią Piekła. Obcując na codzień z przemocą, pod okiem rządzących ulicą - i nie tylko - gangsterów uczą się trudnej sztuki przetrwania, pociechę i ratunek znajdując w chłopięcej przyjazni. Rychło jednak trafiają przed sąd i w konsekwencji do domu poprawczego, gdzie rządzą reguły twardsze i brutalniejsze niż w Kuchni Piekła. Autor nie zadowala się opisem dramatycznych zdarzeń i odkrywaniem okrucieństwa. Stawia też pytania o granice przyjazni, lojalności, wolności i prawa.

3. "Stan czwarty" autor: Jeffrey Archer. Na pierwszy rzut oka Richard Armstrong i Keith Townsend mają ze sobą niewiele wspólnego. Jeden jest synem niepiśmiennego wieśniaka, uciekinierem z zacofanego zakątka Europy, wygnanym z ojczyzny przez wojnę. Drugi żyje w dostatku na końcu świata, gdzie echa wojny docierają jedynie w postaci informacji na gazecie. Jeden musiał kraść, oszukiwać i kłamać, drugiemu wystarczyło czekać, aż naturalną koleją rzeczy zostanie wyniesiony na same szczyty. Łączy ich jedno: zamiłowanie do ryzyka. Obaj gotowi są postawić wszystko na jedną kartę, żeby zdobyć kontrolę nad największym imperium prasowym świata. Zwyciężyć może tylko jeden.

No i nie wolno zapomnieć o "Biblii w obrazkach dla najmłodszych"
Szym
Brian Lumley - cala seria nekroskop
Graham Masterton - prawie wszystko a glownie polecic moge "Tengu" "Trans Śmierci" i " Kostnice"
Lovecraft - Zew Cthulhu
Alex Kava - Zły dotyk
i niesmiertelny NECRONOMICON !!!!!!
mynemo
Przeczytalem Necrosis!WYPAS!!Czekam na nastepny tom!Teraz na Achaje bede polowal.Kedy Lowcy dusz ma wyjsc?Ja ksiazki kupuje jak jestem na urlopie w Polsce!
Shrek
Kto lubi naprawdę inteligentną literaturę, książki pisane przez wybitnych erudytów, a w dodatku kryminały, których nie postwydziłaby się Agata Christie, tego zachęcam do lektury "Szachownicy flamandzkiej" A. Perez-Reverte i "Klubu Dantego" M. Pearla. Palce lizać!
Spear
A ja ostatnio w ogóle nie czytam bo jestem non-stop zmęczony. Mam nadzieję, że w końcu zacznę, bo oczytanym być trza nie? PS. Shrek Amelia to Twoje kido, czy jesteś takim fanem filmu, że cały czas go oglądasz?
2chaP
Dobry temat, szkoda ze dopiero teraz go odkrylem... nie wiem jak to sie stalo

Mam kilka faworytow wsrod ksiazek, ale moze po kolei

Przygode z ksiazkami D. Brown'a zaczalem rzecz jasna od "Kodu...". Nastepnie byly "Anioly..." "Deception Point" (po angielsku, bo jeszcze nie bylo wydania polskiego), no i nie wiem czemu nikt nie wymienil rownie dobrej "Cyfrowej Twierdzy". Moze od strony merytorycznej te ksiazki nie zachwycaja, ale warto je przeczytac.

Uwielbiam tworczosc F. Forsyth'a - "Dzien Szakala" czy tez "Msciciel".

Ogolnie lubuje sie w sensacjach, ale nie przepuszcze zadnej przygody, czy tez fantastyki. Tworczosc Lema uwazam, ze stoi na wysokim poziomie - kultowy juz "Solaris".

Przeczytalem wszystkie ksiazki P. Coelho - przygode z nimi zaczalem oczywiscie od "Alchemika" - reszte przeczytalem dla zasady, jednak zadna juz mnie tak nie wciagnela. Wszystkie w sumie pisane 'na jedno kopyto" - moralizatorska tresc poprzeplatana cytatami z Biblii. Jedynie "11 minut" wprowadzila powiew swiezosci.

Polecam ksiazke E. Hemingway'a "Komu bije dzwon" (po jej przeczytaniu zafascynowala mnie Hiszpania).

Ksiazki W. Szekspira rowniez uwazam za arcydzielo. Makbeta, Hamleta, czy tez Romeo i Julie czytalem wielokrotnie. Za kazdym razem odkrywalem cos nowego w tych ksiazkach

Nalezy pamietac o "Moby Dick". Po prostu klasyka, ktorej nie wolno ominac. Na prawde fachowa ksiazka jezeli idzie o wielorybnictwo To jednak wylacznie nakladka, gdyz w dwutomowym dziele problemem sa ludzkie postawy, gniew itd.

Z przygodowych ksiazek jak na razie niedoscignionym wzorem jest "Zycie Pi" Yanna Martel'a. Czyta sie z zapartym tchem. Tresc? Hmm - chlopiec uwieziony na lodzi ratunkowej z tygrysem bengalskim... Nie mowie wiecej

Oj, mam jeszcze sporo ksiazek ktore zawladnely moim umyslem i dusza

Ostatnio przeczytalem "Cien wiatru" C.Z. Ruiza (a propos Hiszpanii). Barcelona i Las Ramblas przedstawione sa od wlasciwej strony, lecz tresc jest bardziej psychologiczna. Ta ksiazka na prawde daje do myslenia

Nie wiem czemu nikt nie wymienil najlepszej (jak dla mnie) 'gangsterskiej' ksiazki M. Puzo - "Ojciec Chrzestny"? Przeciez to klasyka sama w sobie, tego nie trzeba opisywac... Film zrobiony na jej podstawie nie oddaje w pelni klimatu USA i mafii sycylijskiej. Dodam, ze ksiazke czytalem po angielsku - zrobila na mnie baaaaaardzo duze wrazenie.

To na tyle... jak mi sie cos jeszcze przypomni, to dopisze
geluk
Ostatnio wyszla nowa ksiazka Andrzeja Pilipiuka pt. "Norweski Pamietnik" . Jak zawsze ksiazki tego autora maja swoj niepowtarzalny klimat. Nigdy nie zapomne jak przy pomocy rosyjskiego dzina sprowadzili do Wojslawic Adolfa i jego przyboczna straz . Jaka pozniej byla masakra
MadMax
PS. Shrek Amelia to Twoje kido, czy jesteś takim fanem filmu, że cały czas go oglądasz?

To może ja odpowiem, Shrek wie, że czasem go zastępuję
Amelia to córeczka Shreka, zieloniutka, śliczniutka
Shrek
Dzięki Mad Max.
Teraz już wszystko jasne. Amelia to moja 5 tygodniowa córeczka.

Co do książek, to również przeczytałem ostatnio "Cień wiatru" i jestem w niej zakochany. JEst w niej wszystko, co byc powinno. Miłość, nienawiść, przyjaźń, tragedia, a ponad wszystko wszechobecna literatura. Książka o książce, która odmieniła życie pewnego chłopca.
Kot z Chesire

Teraz już wszystko jasne. Amelia to moja 5 miesięczna córeczka.


5 miesięczna?
????????????????????????????????????????????????????????????????????????????
Czy małe Ogry rozwijają się w jakimś innym wymiarze czasowym?
Shrek
Masz rację Koteczko, drobny błąd wynikający, jak sadzę, za zmęczenia materiału. Poprawiony już zresztą, by nie raził Twych ślicznych, zielonych oczu.
Spear
Zacząłem czytać "7 nawyków skutecznego działania" Stephena R. Covey'a. Narazie zaje%$#cie mi się podoba. Podobno światowy bestseller. Czytał ktoś?
Olszesky
a ja skonczylem wlasnie 'żądza piłkarskiego pieniądza" romana kołtonia, znanego choćby z polsatu sport. fajna.
aple4
A o czym dokładnie jest ? O korupcji w piłce nożnej ?
Olszesky
nie, o polskich pilkarzach, o ich transferach, o tomku hajcie szmuglujacym papierosy, ogolnie o kasie w pilce. fajna, wiele ciekawych inf. ktorych nie mowia komentatorzy podczas meczy.
sakull
American Psycho - Bret Easton Ellis. Właśnie kończę czytać. Bardzo brutalna, momentami wręcz chora, stanowiąca świetny portert psychopaty, lecz takiego który tkwi chyba w każdym z nas po trosze.
ANGEL
Bardzo brutalna, momentami wręcz chora

Uuuuuuu... nice! To jest coś dla mnie... hehehe
Olszesky
sakull - to jest to samo co film z Christianem Bale'm?
sakull
Tak, film z Bale'm powstał na podstawie powieści Ellisa. Ale w filmie w ogóle nie mamy okazji posmakować sadystycznej wyobraźni autora
whitesand
Pachnidło - Patrick Suskind. Jeśli chcecie się dowiedzieć jak cuchnęła osiemnastowieczna Francja to z całego serca polecam 4.5/5
2chaP
A ja ostatnio nic nie czytam, bo nie mam na to czasu Martwi mnie to ogromnie... Jak sobie z tym poradzic?
Kastor
A ja ostatnio nic nie czytam, bo nie mam na to czasu Martwi mnie to ogromnie... Jak sobie z tym poradzic?


Zobacz, czy nie ma troche go na Allegro. Slyszalem, ze tam mozna znalezc wszystko...
sakull
2chP, po prostu zrezyguj ze studiów/pracy/dziewczyny a na pewno więcej czasu się znajdzie na czytanie książek
whitesand
Albo się ożen. Czasu będziesz miał baaardzo dużo. Skoro nigdzie i tak nie będziesz wychodził, a imprezy z żoną na wzmiankę nie zasługują
2chaP
Hehe, wszystkie powyzsze komentarze rozsmieszyly mnie w rownym stopniu. Dzieki koledzy, ale do zadnego z nich sie nie zastosuje
Musi byc jakies INNE rozwiazanie!?
whitesand
Sprawa honoru - Lynne Olson, Stanley Cloud. Czyli rzecz o polskim 303 dywizjonie RAF. Na razie połknęłem ledwie kilka stron, ale to co dotychczas przeczytałem spowodowało że książka zasługuje na wzmiankę w w/w temacie. Macie okazję - sprawdźcie. Zaraz wracam do lektury, przy okazji sprawdzę rzekome błędy w tłumaczeniu (kwestie techniczno-wojskowe).
whitesand
Przebrnąłem przez Trzystatrzeci i tak szczerze, to jestem odrobinę zawiedziony. Spodziewałem się więcej beletrystyki i mniej suchych faktów. Coś na kształt nowoczesnej literatury faktu, a napewno spodziewałem się więcej o samym Dywizjonie 303 i polskich lotnikach w RAFie. Niestety, wbrew tytułowi ( a raczej podtytułowi) 303 to zaledwie 10-15 % z 400 stron tej książki (wersja z miekką okładką). Tak czy inaczej jak ktoś chciałby odświeżyć swoją wiedzę nt. II wojny światowej i kilku powojennych lat, tak ważnych dla Polski z perspektywy 50 lat rządów komunistycznych to zapraszam. Przecież nie od dziś wiadmomo, że czasy i wydarzenia o jakich opowiada książka są w dziwny sposób pomijane (a napewno traktowane po macoszemu) w podręcznikach historii i na lekcjach historii jako takiej. Ocena ? 4-/5.
berger
a ja proponuje leciutką literaturę o poważnych sprawach. Miłości, życiu, śmierci, seksie, relacjach międzyludzkich, społeczeństwie, dystansie do świata i innych, a przede wszystkim do własnej osoby. Wszystko w duchu cynizmu, przesiąknięte molierowską zasadą, że przez życie należy iść szydząc.
Roland Topor - o życiu, śmierci i całym egzystencjalnym gównie;
Etgar Keret - o relacjach;
Boris Vian - o seksie;
John Gardner - o społeczeństwie (szczególnie godny polecenia grendel - trawestecja eposu o beowulfie z punktu widzenia grendela).
akurat do poczytania w metrze, busie, ciuchci, na przerwie, wykładach, w pracy, kiedy szef nie patrzy, z dziewczyną vel chłopakiem (w zależności od płci i upodobań seksualnych), przy obiedzie, śniadaniu, kolacji, w łóżku, fotelu i w kiblu.
whitesand
Weźmisz czarno kure - A.Pilipiuk. Książka ta "chodziła" za mną od conajmniej 3 lat, pora zweryfikować czy mój trudny (jak zawsze i jak w każdej, nawet najpodlejszej księgarni czy też bibliotece) wybór był słuszny. Przyszła po prostu pora na zapoznanie się z polską fantastyką, która mam nadzieję nie samym Sapkowskim (od czasów Narrenturm i Bożych bojowników - poślednim dla mnie twórcą) stoi.

Czytajcie książki ludzie :evil sucking himself:
Kastor
Polecam cala serie o Jakubie Wedrowyczu dla wszystkich spragnionych lekkiej, niezobowiazujacej, humorystycznej lektury. Chyba najlepsze ksiazki Pilipuka.

A whitesand jesli pragniesz zapoznac sie z polska fantastyka, to goraco polecam pana Grzedowicza (Ksiega jesiennych demonow, Pan lodowego ogrodu) od ktorego moim zdaniem Spakowski moglby sie jeszcze wiele nauczyc.

O Piekarze, Ziemianskim, Dukaju, wspominac chyba nie trzeba. Kto nie czytal, niech nadrabia zaleglosci.
woter
ja ostatnio przekonalem sie do ksiazek i zaczelem troche czytac ostatnio przeczytalem "Sługa Bozy" i "Młot na czarownice" Jacka Piekary i "Wiedzmina" Sapkowskiego (opowiadania & cała saga) wiedzmin mi sie tak wbil w glowe ze to przesada przez miecha prawie nic nie gralem a czytalem i czytalem cholernie wciaga i polecam ja kazdemu - poprostu niesamowite przezycia
Seb
TAK JEST!

Przeczytałem już chyba z dwa razy całą sagę o wiedźminie i powiem Wam, że w życiu nie czytałem równie dobrej książki. Sapek to mistrz, mimo, że osobiście jest samolubny i arogancki.
Jego powieści są przewspaniałe i każdy, kto choć trochę zna się na literaturze fantasy powinien docenić jego mistrzostwo.

Tak jak powiedział Woter - nie można się oderwać. Nie jesz, nie pijesz - tylko czytasz. Nawet z żoną nie ... rozmawiasz

Gorąco polecam. Tolkien się chowa, bo jego akurat bardzo dobrze się ogląda ale wyjątkowo kiepsko czyta. Sapkowskiego się chłonie, a nie czyta. To się nazywa magia dobrej książki.
whitesand
Ja Wiedźmaka, zarówno opowiadania jak i całą sagę, przeczytałem conajmniej ... 5 razy i zapewne w niedalekiej przyszłości zrobię to kolejny, któryś tam raz. Tyle tylko że z wiekiem, moim, Sapek traci na wartości. Niektóre jego dzieła są jakby mniej zjadliwe, albo po prostu trącą myszką i przekazują odrobinę infantylne treści. Natomiast "najnowsze" dzieło mistrza (Narrenturm, Boży Bojownicy) to jak to ktoś określił "miałka" książka ujawniająca grafomańskie zapędy Sapkowskiego. Ale dość już o tym wypadku przy pracy. Trzeba będzie poszukać czegoś pana Jarosława Grzędowicza - dzięki Kastor.
whitesand
Jeffrey Deaver - Tańczący Trumniarz

Jak na razie książka się czyta raczej z obowiązku niż z przyjemności, a na półce zalega jeszcze Kolekcjoner Kości. Jestem w połowie Trumniarza, więc niedługo przejadę go na tym forum z góry na dół (tak czuję), do końca śpieszy mi się niesłychanie, gdyż spodziewam się Gry o Tron George'a Martin'a. Książka dostaje takie recenzje, że chyba wyrósł nam w połowie lat 90 niekwestionowany król fantastyki. Chyba pora zakopać Tolkiena (jakby nie patrzył - nudnego).
whitesand
Tańczący Trumniarz skończony. Wrażenia ? Różne, zapewne trochę inne od tych jakich spodziewał by się autor od swoich czytelników. Po pierwsze sama charakterystyka książki Deavera paradoksalnie stawia słowo pisane względem filmu na straconej pozycji. Przecież 2 godziny filmu to nie 440 stron książki. W filmie często i gęsto sam obraz, jedno ujęcie przecież wystarczy za 2 strony rozwleczonego, sztucznego opisu. W filmie mamy streszczoną, skondensowaną akcję, tak idealnie pasującą do dreszczowca/kryminału jakim jest TT. Przykład - Kolekcjoner Kości. Film solidny i naprawdę wart obejrzenia. A jak książka ? Biorąc pod uwagę, że to kolejna powieść z cyklu Lincoln & Amelia ratują świat, a jedną dane mi było już przerobić - nieciekwie po prostu. Wracając do Trumniarza - sztuczności książce dodają powierzchowne opisy broni i uzbrojenia jakich używa Trumniarz, a z drugiej strony zbyt 'szczegółowe' i zupełnie niepotrzebne wtrącenia dotyczące terminologi lotniczej. Szkoda, że nie miałem ochoty weryfikować pewnych rewelacji autora w tym jak i poprzednim (uzbrojenie) względzie. Wystarczyło by przewertować kilka periodyków tematycznych i myślę, że wrażenia były by jeszcze bardziej intesywne. Ale nie in plus. Jednak silne postanowienie dokończenia książki, w tym momencie wygrało, a grzebanie w efektach wybujałej wyobraźni autora skończyło by się odłożeniem książki na półkę. Cóż więcej ? Kolejnym błędem autora było idealne wpisanie się w schemat: kobieta i mężczyzna = przymusowe lądowanie w wyrze. Szkoda tylko że wielu autorów przed i wielu autorów po zrobi to lepiej i bardziej prawdziwie, a nie popychając jedną z głównych postaci w ramiona drugiej przy pierwszej lepszej okazji. Taki urok TT najwyraźniej (a w 7 jakoś się dało bez ten-teges). Ostatnim minusem efektu pracy Jeffrey'a przy TT jest zbyt przekombinowane zakończenie, gdy autor odkrywa wszystkie karty. Zaskoczenie jest i owszem, ale osiągnięte może nie tyle w naciągany, co w najprostszy i najbardziej zaskakujący sposób. Kolejny raz wychodzi na to że film w takiej sytuacji obronił by się lepiej. Reżyser i scenarzysta daliby szanse widzowi na snucie domysłów i mimo kompletnego zaskoczenia, wszystko ładnie by do siebie pasowało. A tak ... cel osiągnięty ale niesmak pozostał. Podsumowując. Książkę oceniam na 3+/6 i pozycja ta mimo istotnych niedociągnięć godna polecenia, zwłaszcza dla tych którym Kolekcjoner Kości (film!) przypadł do gustu.

Żeby zweryfikować moje opinie o panu J.Deaverze i usprawiedliwić przed samym sobą zakup za jednym zamachem 2 pozycji tego autora przybrałem się do Kolekcjonera Kości. Początek obiecujący. Czyżby ?
whitesand
Szukając kolejnych pozycji godnych przeczytania odnalazłem książkę Tom'a Clancy - Kolekcjoner. Pozycja ta ukazała się w listopadzie 2005 i co najciekawsze nawiązuje do postaci i wydarzeń z gry Splinter Cell (sygnowanej przecież nazwiskiem autora). Dla fanów tej skradanki to chyba wystarczająca zachęta by sięgnąć po tą lekturę ? Dodatkowo na plus należy zapisać autorowi stosunkowo wartką akcję i prosty (ale nie prostacki) język.
whitesand
W poszukiwaniu "Czerwonego Sztormu" Clancy'ego zawędrowałem do jednej z niewielu otwartych 2 maja - w środku Wielkiej Majówki - księgarni. Czerwonego Sztormu, czy nawet Bez Skrupułów nie znalazłem. Trafiłem na Kolekcjonera (ang.: Splinter Cell ). Cena około 30 pln za wydawnictwo w stylu Czarnej Serii wydawnictwa AiB (obwoluta, twarde okładki) zachęciła do wysupłania 29.70 pln. Gra o Tron wciąż się nie pojawiała - cholerny długi weekend, a coś czytać trzeba. W drodze do domu zdążyłem przeczytać kilka kartek, zapowiadało się całkiem interesująco. Na tyle interesująco że 358 stron pokonałem w niecałe 24 godziny. Niestety na tym kończą się plusy tego 'dzieła'. Po pierwsze książkę napisał niejaki David Michaels, a lektura jest jedynie sygnowana nazwiskiem Clancy (podobnie jak gra). Fabuła przypomina, dosłownie (!), opis przejścia kolejnej gry z cyklu SC. Czyta się to nijako, Sam Fisher staje się nijaki (chociaż dla mnie to żadna nowość - Snake rulezz !), akcji brak, rozwój wypadków przewidujemy kilkadziesiąt stron do przodu, a zakończenie sugeruje, że będzie nam dane jeszcze skrzyżować spojrzenia z panem Z. Jednym z głównych, czarnych charakterów Kolecjonera. Nic dziwnego. Okładka strasząca Waltherem P-99 z kolimatorowym celownikiem (Fisher używa Five SeveN) i napisem: Najnowsza Seria Toma Clancy'ego tłumaczy wszystko. Będzie tego więcej.

PLUSY:

- szybka, łatwa i lekka lektura,

MINUSY:

- to nie jest książka Clancy'ego,
- to opis do gry,
- fabuła prostsza niż budowa cepa,
- moralizatorski ton usparawiedliwiający interwencję USA w Iraku (litości),
- nie chce mi się dalej szukać,
Olszesky
wlasnie sie zabieram za "ubika" phillipa k. dicka. slyszalem, ze dobry wiec chyba zaczne.

elo
whitesand
Mnie Dick i jego twórczość działa na nerwy. Próbowałem kiedyś chyba nawet Ubika przeczytać - nie dało rady. Kończę za to Grę o Tron - George RR Martina więc niedługo skrobnę kilka słów. Na dzień dzisiejszy (70 str. do końca) daję GoT 6/6.
Olszesky
a ja dicka czytalem 'czy androidy marza o elektronicznych owcach?' - fajna ksiazka, ale wypasem okazal sie 'przez ciemne zwierciadlo' - mega zajebista ksiazka jak dla mnie, niedlugo wychodzi ekranizacja, na bank pojde do kina. polecam calym sercem i przepita watroba.
whitesand
Czy Androidy to po polsku Blade Runner. Nawet spotkałem w księgarni książkę z takim właśnie - Blade Runner - tytułem, a nie z właściwym czyli: Czy Androidy śnią ... Siła kina po prostu .
Olszesky
u mnie wyglada tak

phillip k. dick
BLADE RUNNER
czy androidy marza o elektronicznych owcach?

a na maturze ustnej mowilem poprostu 'blade runner' bo tak prosciej ;p
whitesand
To jeszcze ładniej . Wydawnictwa z poprzedniego ustroju nazywały się wyłącznie z polska. A tak mamy przyjemne z pożytecznym. Dla kumatych i tych mniej.
jarekkonrad
Numer jeden --- Waldemar Łysiak ---- wszystkie jego książki to małe arcydzieła !!!!
Numer dwa-----Marek Hłasko ---- po prostu lubie taką literature !!
whitesand
Gra o Tron - George'a R.R. Martina.

Fantasy pełną gębą, czyli zdobywca nagrody Locusa za rok 1997 w praniu. O fabule nie będę się rozpisywał zanadto (wystarczy wpisać w wyszukiwarce tytuł), nadmienię tylko że pierwsza część cyklu Pieśń Lodu i Ognia czyli wymieniona Gra o Tron wprowadza nas w realia Martinowskiego świata siedmiu królestw. Otaczający nas za sprawą prozy Martina świat to odpowiednik 'naszego' średniowiecza. Magii w pierwszej części jak na lekarstwo (super), ledwie kilka stron przed końcem, coś tam jakby. Do tego nowatorski sposób prowadzenia fabuły - oczami coś koło dziesiątki bohaterów. Jednak bez strachu, mimo początkowych problemów ze skojarzeniem kim dajmy na to jest Tyrion a kim Tywin (czy jak on tam) to mało przekombinowanie, nie przeszkadza w swobodnym czytaniu, pochłanianiu treści. Do tego prosty, ale nie prostacki język i bardzo dobre opisy, zarówno postaci, jak i okoliczności przyrody, czy też nawet wyglądu potraw, że o scenach batalistycznych nie wspomnę. Podsumowując - jeśli lubisz fantasy i nudzi cię nadęty, lanserski Tolkien i wypalony Spakowski, sięgnij po sagę George'a Martina. Ocena 6/6.
Kastor
Ostatni kontynent - Terry'ego Pratchetta z cyklu "Świat dysku"

Z czystym sumieniem stwierdzam, że jest to najlepsza część ze wszystkich dotychczasowych Pratchettowskich "Discworldów". Polecam wszystkim entuzjastom Rincewinda oraz magów z NU, bo jednak żeby docenić wszystkie aluzje, nawiązania, przenośnie czy porównania z jakich słynie Pratchett, trzeba już trochę siedzieć w temacie.

Można by powiedzieć, że po 25 książkach (a nawet trochę więcej, gdyż jeszcze nie wszystkie przełożone na polski) ze Świata Dysku Pratchettowi w końcu skończą się pomysły. Nic bardziej mylnego - Terry, im starszy tym lepszy, po raz kolejny prezentuje literacki majstersztyk. Kto jeszcze nie miał okazji zetknąć się z jego prozą, niech szybko nadrabia zaległości.
Olszesky
myslalem nad rozpoczeciem czytania cyklu discworld, ale kurde nie wiem od czego zaczac szczerze mowiac, jak myslisz Kastor?
Kastor
Pierwsza książką z cyklu jest "Kolor Magii" który nie tylko rozpoczyna całą serię ale także ciżg przygód Rincewinda (IMO jedna z najciekawszych postaci). W książce Terry przede wszystkim opowiada o wykreowanym przez siebie świecie (plaski Dysk, leżący na grzbietach czterech słoni stojących na skorupie wielkiego żółwia podróżującego przez kosmos), co pozwala chwycić o co tak wogóle chodzi. Teoretycznie dobrze byloby zacząć własnie od tej pozycji, ale moim zdaniem jest to w sumie jedna ze słabszych części cyklu. Mozna powiedziec, ze Pratchett na przestrzenii lat staje się coraz lepszy (patrz "Ostatni Kontynent"), biorąc pod uwagę fakt, ze "Kolor Magii" napisał w 1983.

Reasumując, jeśli będziesz miał okazję pożyczyć/załatwić sobie skadś tę książkę to polecam, ale jednak nie jest ona warta swoich trzydziestu złotych.

Jeśli jednak jesteś obyty trochę w fantastyce i nie przeraża Cię mocno abstrakcyjny, angielski humor i prowadzenie narracji oraz lekko surrealistyczny świat, gorąco polecam czwartą część cyklu - "Mort" - opowiadającą o Śmierci i jego czeladniku. "Morta" można zacząć czytać bez znajomości trzech poprzednich książek, bo jedyne co go z nimi łączy to miejsce osadzenia akcji - Dysk.

Jeszcze na koniec dodam, że zagłębiając się w kolejne tomy "Discworlda" nie trzeb zachowywać ścisłej chronologii. Dla przykładu - Pierwsza i druga część opowiada o magu nieudaczniku, Rincewindzie, trzecia o pewnych wiedźmach, czwarta o Śmierci, piąta i szósta znów o Rincewindzie, potem znowu wiedźmy... i tak dalej. Na odwrocie książki znajduje się zawsze krótkie info nt. treści, więc wiadomo w sklepie co kupujemy.

Uff.. Ale tego napociłem. Mam nadzieję, że to w miarę zrozumiałe
VciuPlock
Kastor, może na poczatek z twórczością Pratchetta to najlepiej "Dywan" ?
Ksiażeczka zajefajna hehe a jeśli ktoś chce wiedzieć skąd przyszedł pomysł na Świat Dysku to polecam książkę "Dysk" utrzymaną w klimacie sci-fi. Podobny klimat ma "Ciemna strona słońca".
Polecam również w realiach Świata Dysku "Wolni ciut ludzie" i "Zadziwiający Maurycy i jego tresowane szczury".
Wszystko od tego autora jest lux. Chociaż CYKL o Johnym...hmm...
No a co do chronologii. Cykle o czarownicach można czytać oddzielnie ale lepiej po kolei. Tak samo "Straż,straż" i dopiero "Na glinianych nogach" i "Bogowie,honor,Ankh-Morpork".

P.S. Czytałem newsa o tym , że będzie film na podstawie książki ze Świata Dysku "Wiedźmikołaj". Mam nadzieje , ze nie skopią jak to zrobiono z animowaną wersją "Muzyki duszy".
Spear
Czytam moją pierwszą książkę po angielsku:) LABIRYNTH Kate Moss. Utrzymana w klimacie Da Vinci Code. Akcja dzieje się we Francji w czasach obecnych oraz w 1200 r. Jak lubicie intrygi z Graalem to łykajcie
Kastor
Kastor, może na poczatek z twórczością Pratchetta to najlepiej "Dywan" ?


Przyznam, że Dywan to całkiem przyjemna książeczka, ale kolega wyżej pytał się o Świat Dysku, więc zaproponowałem logicznie dosyć pierwszą część z tej serii.
Poza tym Dywan to niestety tylko bajka dla dzieci, Pratchett napisał ją jeszcze w swoich mocno młodzieńczych latach i nie widać w niej jeszcze tego typowego dla niego stylu.
woter
Kastor, odp co do twojego postu z innego tematu ktory zostal zamkniety ;P

Jacek Piekara - Łowcy Dusz
Kastor
Kastor, odp co do twojego postu z innego tematu ktory zostal zamkniety ;P

Jacek Piekara - Łowcy Dusz


Damn! Szkoda w takim razie, że prócz Łowców Dusz nie uświadczymy już nowych przygód Mordimera. Cóż, pozostaje nam tylko zaszlochać i liczyć, że Piekara rozwinie swoje pomysły z innego znakomitego zbioru opowiadań - Świat jest pełen chętnych suk.
VciuPlock
Kastor, co do "Dywanu" to nie wiem czy to bajka dla dzieci Ma klimat bardzo fajny
Pratchett napisał ją jako dzieciak hehe ale została troche poprawiona i dopiero wydana jak był dorosły. Odbiega tematyką i klimatem ale humor ten sam
srok@
aktualnie ostrze sobie ząbki na Rainbow Six Tom`a Clancy`ego of koz po angielsku (kij wie czy wogole to przetlumaczone jest )
VciuPlock
srok@, jest przetłumaczone dwa tomy są tego. Czytałem jakiś czas temu i nawet mi sie spodobało.
Kastor, która według Ciebie książka z cyklu Świat Dysku jest najsłabsza?
Według mnie "Muzyka duszy".
srok@
e tam Ja to kupuje nie po to, zeby sie wciagnac w wir akcji tylko dla nauki angola A, ze przy okazji raczej nudne to nie jest to dobrze
whitesand
Trochę nie w temacie, ale audiobook to też książka, w prawdzie nie papierowa, ale lepsza niż nic (nie macie chyba złudzeń, że książka to 'nowożytnym' Polakom obcy przedmiot). Tak więc, oprócz Ostatnich Promieni Słońca - Guy Gavriel Kay'a w wersji oldskul - papier, zanurzam się co wieczór w dźwięk Psów Wojny Fredericka Forsytha czytanych przez Englerta (nowy dodatek co pon. w Wybiórczej). Fajny klimacik, a że zawsze przepadałem za słuchowiskami Polskiego Radia, ten rodzaj słowa do mnie przemawia (dosłownie). Prosto, łatwo i przyjemnie. Jak ktoś ma ochotę spróbować smacznego audiobooka mogę łaskawie zauploadować. No dalej !
Kastor
Kastor, która według Ciebie książka z cyklu Świat Dysku jest najsłabsza?
Według mnie "Muzyka duszy".


Sorry za spóźnionią odpowiedź, ale jakoś mi umknął ten temat. Zauważyłem dopiero jak Whitesand odkopał truchło

Przyznam, że "Muzyka duszy" jest jedną ze słabszych części, (na pewno najsłabasza z cyklu o Śmierci) ale mnie ogólnie jakoś nie przypasowały ksiązki o Wiedźmach - dla mnie najsłabsze były "Trzy wiedźmy" oraz "Wyprawa Czarownic". No i jeszcze wspomniani "Wolni Ciutludzie" ale to chyba nie było uniwersum Discworld.
aple4
Polecam każdemu bez względu na to jakie ma gusta całą sagę o Honor Harrington autorstwa Davida Webera. Jest to powieść Sc-fi o "przygodach" pani Komandor marynarki gwiezdnego królestwa Manticore. W polskiej wersji językowej można dostać 15 tomów. Ogólnie jest ich chyba 18 i nadal powstają nowe! Wszelkie informacje można znaleźć w Wikipedii (wystarczy wpisać "Honor Harrington"). Ja czytam już dziesiąty tom "Worlds of Honor" (polskie tłumaczenie: Nie tylko Honor ). Początkowo dość sceptycznie patrzałem na tę książkę ale kiedy przeczytałem pierwszy tom to już nie mogłem się oderwać. Nparawdę gorąco polecam
woter
Kastor, wczoraj pisalem Ci o tym, a raczej chcialem napisac ale bylem w takim stanie ze nie udalo mi sie wyslac posta

jedno jest pewne nie bedzie juz nastepnego tomu opowiadan o mordimerze... teraz czeka nas saga

w łowcy dusz zostało mi ostatnie opowiadanie ale jakos nie mam ochoty czytac...
Kastor
jedno jest pewne nie bedzie juz nastepnego tomu opowiadan o mordimerze... teraz czeka nas saga


No wypadałoby to w końcu zgrabnie zakończyć, bo 5 tomów to już dużo i nie wiem ile jeszcze Piekara da radę ciągnąć opowiadania o Inkwizytorze na przyzwoitym poziomie.

w łowcy dusz zostało mi ostatnie opowiadanie ale jakos nie mam ochoty czytac...


No ten tom jest troche inny niż poprzednie i... chyba ciut gorszy. No nic, zobaczymy jak będzie wyglądać Czarna śmierć.
mynemo
Ja wlasnie skonczylem Lowcy dusz,i musze powiedziec ze nie bylo takie zle.Wiecie kiedy wychodzi drugi tom Necrosis?Czekam i czekam ,a Piekara w ch%ja wali
woter
mynemo, lepiej czekac, niz czytac nudna ksiazke
Kastor
Ja wlasnie skonczylem Lowcy dusz,i musze powiedziec ze nie bylo takie zle.Wiecie kiedy wychodzi drugi tom Necrosis?Czekam i czekam ,a Piekara w ch%ja wali


A czytałeś "Świat jest pełen chętnych suk" oraz "Przenajświętszą Rzeczpospolitą"?

Ja tam specjalnie na Necrosis nie czekam, chociaż i tak pewnie kupię ze względu na autora, bo uważam, że wyżej wspomniana lektura jest chyba najgorszą pozycją w bibliografii Piekary.
mynemo
Przenajswietsza mam i przeczytalem,a te suki to dobre jest?Jak bylem ostatnio w Polsce to wlasnie sie zastanawialem czy to kupic.Przenajswietsza jest strasznie posrana,ale smieszna.A czytaliscie Kroniki Jakuba Wedrowycza?
whitesand
Czytałem. Weźmisz Czarno Kure. Niezłe, ale opowieść o Wędrowyczu ma większy potencjał, ogólnie polecam. Z książek polskich autorów jakich ostatnio czytałem, zdecydowanie najlepsza.
Kastor
Przenajswietsza mam i przeczytalem,a te suki to dobre jest?


Wg mnie bardzo udany zbiór opowiadań i na pewno lepsza od "Necrosis" i "Przenajświętszej...". Chociaż zdarzają się trochę słabsze opowiadania to i tak całość prezentuje się znakomicie, a "Planeta Masek" miażdży system. Polecam.
mynemo
A czytaliscie A. Zajdla?Zaden zagraniczny autor moim zdaniem do piet nie dorasta,zajefajne ksiazki pisal.Dla lubiacych S-F.Polecam.
whitesand
Ostatni post - luty 2007. Khe, khe. Wyrosło nam pokolenie idiotów nie potrafiących czytać i tyle

James Ellroy - Czarna Dalia

Opowieść o obsesyjnej miłości, pożądaniu i korupcji oparta na prawdziwej i do dziś nierozwiązanej historii brutalnego morderstwa Elizabeth Short, początkującej hollywoodzkiej gwiazdki filmowej, która wstrząsnęła Ameryką. Zbrodnia ta była tak makabryczna, że zdjęcia ofiary nigdy nie zostały pokazane publicznie...

Przez prawie 60 lat historia ta była przerażającą pożywką dla wyobraźni mieszkańców Los Angeles oraz inspiracją dla autorów artykułów do gazet, pisarzy i scenarzystów, którzy rozważali mroczne strony ludzkiej natury. Stała się ostrzeżeniem dla naiwnych gwiazdeczek, które przybywały do Hollywood w poszukiwaniu spełnienia marzeń. A wszystko zaczęło się od niepozornej dziewczyny żądnej sławy.

Nazywała się Elizabeth Short i była 22-letnią ambitną aktorką ze Wschodniego Wybrzeża, której znakiem rozpoznawczym był biały kwiat noszony w kruczoczarnych włosach. Jej nagie zmasakrowane ciało znaleziono 15 stycznia 1947 roku w pobliżu Leimert Park w centrum Los Angeles.
Jej historia stała się hollywoodzką legendą.

Czterdzieści lat po zabójstwie autor kryminałów James Ellroy (Tajemnice Los Angeles, Amerykański spisek) napisał powieść Czarna Dalia, która stała się najlepiej sprzedającą książką o morderstwie Betty i samym Los Angeles w czasach rozkwitu miasta.

Od siebie dodam - nie oglądajcie filmu wg De Palmy. Cukierkowi Harttnet i Eckhart, głupia do bólu Scarlett Johansson i wyglądająca jak facet, aseksualna Hilary Swank. Do tego absolutny brak klimatu znanego chociażby z genialnych Tajemnic Los Angeles, również wg książki Ellroya. De Palma pogrzebał ten tytuł.

Max Brooks - Zombie Survival. Podręcznik obrony przed atakiem żywych trupów.

"Zombie survival" to praktyczny podręcznik obrony przed atakiem żywych trupów.
Nie szafuj lekkomyślnie swoim najdroższym skarbem – życiem. Ten poradnik stanowi klucz do przetrwania ataku żywych trupów, które mogą już teraz czyhać na ciebie – korzystając z twojej niewiedzy.
„Zombie survival” zawiera wszystko, co powinieneś wiedzieć o obronie na wypadek takiego starcia, sprawdzone porady zapewniające bezpieczeństwo tobie i twoim najbliższym. Ta książka może wam uratować życie. (...)

Max Brooks to synalek Mela Brooksa, a "Podręcznik" to śmiertelnie poważna satyra na konsumpcyjne społeczeństwo. No powiedzmy. Ja całkiem nieźle się bawię formą książki, czyli poradnikiem jako takim właśnie.

Nie chce mi się produkować/pisać, bo i tak piszę sam dla siebie. Jak kogoś krótkie notki dot. w/w tytułów zainteresowały, sprawdzi sobie, być może kupi, pożyczy, przeczyta. Taaa .
MCL
Ja z książek czytam tylko HP i niektóre lektury, chętnie poczytałbym coś z Tolkiena, ale 2 przeszkody : lenistwo (do biblioteki mi się iść nie chcę ;p ) i fundusze . A tak btw, to kiedy polska premiera Deadly hallows
STERN
tolkien jest dobry jak zacząłem czytac trylogie to z marszu poszedł od razu hobbit i silmarilion. warto sie pofatygowac do biblioteki.
whitesand
Tolkien mimo że momentami nudzi, potrafi zbudować klimat, przerzuca się kilka stron i jedzie dalej. Fakt.

[ Dodano: Pon 27 Sie, 2007 ]
STERN
Tolkien mimo że momentami nudzi,
nudzi ? nudzi to chwilami LEM choc nudzi to moze złe słowo. Jego ksiazki sa poprostu "ciężkie" .Chociaz mnie nawet krzyżacy nie nudzili wiec pewnie jestem z innej planety albo jakis inny. ( chociaz czytajac Romeo i Julie myślałem ze sie porzygam. Na szczescie byłem na tym z klasa w teatrze wiec moglem skończyc ksiazke na samym poczatku. I dobrze bo bym zdechł z nudów)
potrafi zbudować klimat,
to fakt/. Mało spotkałem ksiazek z takim klimatem . no moze seria black library choc to pewnie dlatego ze jestem fanem łarhamca. Innym by sie mogło nie podobać
przerzuca się kilka stron i jedzie dalej.
oj ja juz tak czytałem ksiazki i powiem ze o ile w niektórych można przerzucać to w wielu człowiek sie gubi wiec raczej odradzam przerzucanie

EDIT: zapomniałem o narrentrum Spakowskiego juz 2 razy sie zabierałem i 2 razy kończyłem najdalej w połowie. Jakos ta książka do mnie nie trafia.

BTW : są tu jacys fani trylogi Achaja ??
whitesand
Achaja mnie odstraszyła recenzjami. Zwłaszcza ostatniego, 3 tomu. Co do Tolkiena - przerzucanie stron to staranne selekcjonowanie zbędnych fragmentów. Opisów, retrospekcji nie mających istotnego znaczenia dla głównego wątku. I takie tam. Pamiętam że przy spotkaniu z Tomem Bombadilem było tego sporo na ten przykład. Co do Narrenturm - przez to jeszcze przebrnąłem, z bólem. Ale Boży Bojownicy odpadli po około 100 stronach, Lux Perpetua nawet nie kupiłem. Gówniana, nudna, przekombinowana trylogia przesiąknięta encyklopedyczną manierą. Taki spis dat, nazwisk i zdarzeń. Jakby Sapek chciał udowodnić że obok lekkiej, przyjemnej i przede wszystkim dobrej prozy w stylu cyklu o Geralcie potrafi przyłożyć ciężką cegłą. Koszmar czytelnika jednym słowem.
STERN
white mi bardzo sie podobała się achaja szczególnie 1 tom. Nie wiem nie chcesz nie czytaj imo trylogia była przednia. Co do Sapka sagi o wiedżminie nie czytałem ale te całe luxy narrenturmy i inne to prawdziwy koszmar. Totalna porażka.
whitesand
Lubię Ziemiańskiego za Wojny Urojone i zapewne kiedyś sięgnę po Achaję. Ale tyle książek do przeczytania, a tak mało na nie funduszy i czasu. Jeśli natknę się na trylogię u znajomego, wypatrzę za bezcen gdzieś w necie, albo dopadnę w bibliotece to wiem, że napewno przeczytam. Jak na razie tkwi we mnie obraz zarzutów jakie wystosowano wobec autora. I kupując/pożyczając tom I, II nie chciałbym rzucać mięchem w połowie III części. To mnie powstrzymuje od usilnych poszukiwań egz. Achai dla mnie. Wracając do Sapka, z Wiedźminem warto mimo wszystko się zapoznać. Mimo że dla mnie z perspektywy czasu momentami wydaję się prymitywnie, prostacko, dziecinnie napisany. A jeszcze nie dawno zaczytywałem się. Może to zmęczenie materiału ? Mówię o sobie. P.S. Wiedźmina ma każdy więc popytaj wśród znajomych, pożyczysz, zobaczysz sam. Warto. Mimo tego co napisałem .
Art385
Wiedźmina przeczytaj koniecznie jest bardzo dobry co do innych książek Sapka nie czytałem bo jakoś mi nie podeszły za to wiedźmin jak najbardziej
Truth
Ja ostatnio zakupiłem sobie 2 książki Jeremyego Clarksona ( To jest wybityny brytyjski dziennikarz motoryzacyjny ) Powiem wam że nie żałuje wydanych pieniedzy na te 2 książki. Pierwsza z nich nazywa sie " Wiem, że masz duszę" a druga " I jeszcze jedno... ". Przeczytałen narazie pierwsza ale do drugiej niedługo zajrzę.
Kastor
Cytat:
Tolkien mimo że momentami nudzi,
nudzi ?


Nudzi, nudzi. Tolkiena można by już zakopać, naprawdę jest wiele lepszych książek fantasy. 'Lord of the Rings' był fajny, do jednorazowego przeczytania i odłożenia na półkę coby się w przyszłosci nie wykazać ignorancją, że się takiego tytułu nie zna.
mynemo
Saga o wiedzminie ponad wszystko
Wiecie kiedy wychodzi druga czesc Necrosis Jacka Piekary??Pierwsza byla calkiem calkiem.Polecam.
Kastor
Wiecie kiedy wychodzi druga czesc Necrosis Jacka Piekary??Pierwsza byla calkiem calkiem.Polecam.


Z tego co wiem to nic nie widać na horyzoncie. Osobiscie mam nadzieję, że Piekara teraz zamiast nad 'Necrosis' siedzi nad 'Rzeźnikiem z Nazaretu' i piątym tomem o Inkwizytorze. Ja osobiscie zawiodłem się trochę na tej książce, bo kilka opowiadań przeczytałem wczesniej w nieistniejącym już czasopismie 'Fantasy' którego notabene Piekara był redaktorem (ładnie to się tak reklamowac? )
wdmeister
Maxime Chattam:
Otchłań zła
W ciemnościach strachu
Diabelskie zaklęcia

genialne ksiazki
recorn
A ja teraz czytam Tool: Parabola Bartka Koziczyńskiego a jak starczy czasu w te wakacje t zaliczę Mechniczną Pomarańczę!
woter
dzieki za info na temat narrenturum chłopaki ! ksiazka lezy na półce juz od jakiegos czasu i po tym co przeczytalem w tym temacie nawet jej nie zaczne czytac...
STERN
ja zaczynałem kilka razy . nie skończyłem ani razu. ta ksiązka to badziew . Ciesze sie ze nie dałem za nią grosza .
woter
STERN, ja przeczytalem 1 rozdzial i pozniej jakos pozyczylem jakis tom o mordimerze wiec oczywiste bylo, ze przeczytam najpierw przygody inkwizytora
STERN
Oj coś słabo się rozwija ten temat. Wstydźcie się.
Tak wiec mam nast. problem chce zapoznać sie z sagą o wiedźminie (tak, tak jeszcze nie czytałem ) tylko ze u mnie w księgarni jest tylko tom III .
Czy zaczynając od tomu III połapię się co i jak ?( czy przypadkiem tom I i II to nie zbiory opowiadań ??)
Tylko nie piszcie że mam se kupić tom one bo pozabijam .
whitesand
No właśnie! Jak ten tom III jest zatytułowany ?
STERN
. A coś to zmienia ? znaczy sie różne wydania były czy jak . Jutro bryknę sie do księgarni i na 100% sprawdzę .
Chyba to było chrzest ognia ale łba nie dam . Jak mówiłem sprawdzę jutro
BTW: możesz wytłumaczyć o co chodzi żębym jutro wiedział czy kupować książkę czy nie????
Kastor
Chrzest ognia to trzecia częsc trylogii i jest absolutnie niemożliwe, żeby zacząć czytać od niej, bo nic nie zrozumiesz. Szukaj Krwi Elfów, to jest pierwsza częsc, ewentualnie którejs z poniższych: Ostatnie Życzenie oraz Miecz Przeznaczenia - to są luźne opowiadania i mozna je czytać w dowolnej kolejnosci.

Polecam księgarnie internetowe
whitesand
A więc tak. Spotkanie z Geraltem najlepiej zacząć od opowiadań:

- Ostatnie życzenie (SuperNOWA 1993)
- Miecz przeznaczenia (SuperNOWA 1992)

ewentualnie odrazu od Sagi o Wiedźminie, czyli w porządku chronologicznym:

- Krew elfów (SuperNOWA 1994)
- Czas pogardy (SuperNOWA 1995)
- Chrzest ognia (SuperNOWA 1996)
- Wieża jaskółki (SuperNOWA 1997)
- Pani jeziora (SuperNOWA 1999)

Tak więc albo zaczynasz od następujących tytułów:

Ostatnie Życzenie, Miecz Przeznaczenia (zbiory opowiadań)

lub:

Krew Elfów (początek sagi).

Inna metoda może być zgubna.

p.s. Chrzest Ognia faktycznie jest III tomem, ale sagi, czyli zacząłbyś mocno w środku całego zamieszania. Nie polecam.

http://pl.wikipedia.org/wiki/Wiedźmin
STERN
Ok dzieki Kastor i whitesand . zobaczę jutro jeszcze raz jak sie nazywa ten tom . Poproszę babeczkę to może mi ściągnie tom I/II .Jeszcze raz dzięki (próbowałem sam się połapać który tom jest który ale tylko mi się w łbie namieszało )
conte
Są jakieś biografie godne polecenia? Xbox się popsuł i trzeba zacząć coś czytać .
DieSpinne
Ja jak nie miałem neta to wciągnąłem sobie MOTOŚWIAT Jeremy'ego Clarksona
Bardzo fajna książka dla fanów motoryzacji Polecam
rrudy102
Są jakieś biografie godne polecenia? Xbox się popsuł i trzeba zacząć coś czytać .


Polecam ksiąkę Irvina Stone'a "Udręka i ekstaza" o Michale Aniele.
Czytałem parę lat temu i zrobiła na mnie duuuuże wrażenie. Czyta się świetnie.
Polecam.
conte
MOTOŚWIAT
- Przeczytałem.
Xbox+Książka= :) Xbox= :(
Be a pro online, Fifa 09.
Zakup PSP
Sport
Reklamy Konsol
[TUTORIAL] Timing Attack
odtwarzanie filmów z dysku/siec z dźwiękiem DD5.1
xbmc i ustawienia smb
XBMC zawiesza sie :(
menu dysku brak?o co kaman?
  • touch handy mit vielen spielen
  • pilka nozna w czechach
  • fanclub focusa
  • krajow arabskich 600
  • bielin 05 zdjecia i komentarze
  • notebooki
  • linux na 386 4 mb ram
  • najmocniejszy gB3oB6nik
  • sprzedm quinny sx
  • kaski na quada
  • ogłoszenia gazeta n126
  • najtańsze tapety na komórkę piosenkarze
  • Zbieranina tematów z grup dyskusyjnych :: Start